piątek, 16 czerwca 2017

Oj...

Z przerażeniem spojrzałam dziś na datę ostatniego wpisu - 17 marca!!!
Na blogowych zdjęciach ziemia przykryta śniegiem, o którym większość z nas zdążyła już pewnie zapomnieć...

Tymczasem wczoraj odwiedziło nas słoneczko rozpieszczając swoimi promieniami a dziś, choć niebo zakryte chmurami, to nie brakuje ciepła. W ogrodzie zdążyła urosnąć upragniona zielenina, pojawiły się  truskawki, na widok i zapach których dostaję ślinotoku jak na fotelu u dentysty...

Ten czas pomiędzy chłodnym marcem a ciepłym czerwcem w większości spędziłam w pracowni szyjąc, malując, szydełkując, robiąc na drutach, klejąc i tnąc, od czasu do czasu zalepiając plastrem palce... - jednym słowem tworząc to, co gdzieś w głowie powstało za dnia lub też w nocy...a teraz tyle do nadrobienia...

Żeby nadgonić zaległości, zdecydowałam, że najbliższe posty będą grupowe :)
Dziś pokażę trzy chusty wykonane z włóczki bawełnianej i lnianej. Obszerne, ażurowe i bardzo kobiece, idealne na wieczorne spacery brzegiem morza :)
Dodatkową ozdobą chust są stare, piękne, srebrne broszki z naturalnymi kamieniami, które wyszperałam z "babcinych kuferków"... 

Pierwsza niech będzie chusta w kolorze beżowym (lub jak kto woli - w odcieniu kawy zbożowej z mlekiem :) wykonana z włóczki bawełnianej, zakończona chwostami, zdobiona broszką z tygrysim okiem.












Druga, to chusta z włóczki lnianej z dodatkiem bawełny w kolorze kruczo-czarnym, zdobiona srebrną broszką z hematytem.














Trzecia, to wiosenna chusta w odcieniach zieleni, zdobiona kobiecą koronką nadającą jej iście dworskiego charakteru ;). Broszka wykonana ze srebra, zdobiona zielonym nefrytem.













A w poczekalni jeszcze dwie...

2 komentarze:

  1. Przepiękne chusty! Zielona najbardziej przypadła mi do gustu, taka elficka ;)

    OdpowiedzUsuń