środa, 20 stycznia 2016

Bardzo ważny dzień...

...już jutro - Dzień Babci, a pojutrze nie mniej ważny Dzień Dziadka.

Niestety nie będę mogła ich uściskać, czy przytulić....Mam jednak wspomnienia i do nich mogę wracać...

Dzisiejszy wpis dedykuję szczególnej babci, dzięki której odnalazłam swoją pasję.  Babci, która poświęcała mi swój czas, kobiecie, która miała nieskończone pokłady cierpliwości :).
Ta niezwykła Babcia podarowała mi pierwsze druty i szydełko i systematycznie zaopatrywała we włóczkę. Pruła stare swetry, żebym mogła robić nowe. Kiedy ze złością rzucałam "robotę", bo jakieś oczko pozwoliło sobie na opuszczenie rzędu, lub nawaliły moje zdolności matematyczne, to właśnie Ona sięgała po moje "dzieło" i naprawiała to, co schrzaniłam...

Niewątpliwie miałam ogromne szczęście, że trafiła mi się taka BABCIA :)

Wszystkiego Najlepszego Babciu, gdziekolwiek jesteś...

Wszystkim niezwykłym i niezastąpionym babciom oraz dziadkom życzę, by wnuki zawsze znajdowały czas na długie z nimi rozmowy....

Do życzeń dołącza się elegancki Pan Ropuch w szykownym meloniku :)












 

czwartek, 7 stycznia 2016

Plany.... i kolejny Szczurek

Ktoś mnie ostatnio zapytał, jakie mam plany na ten nowy rok. Hm.... szczerze przyznam, że żadnych... W tym kraju trudno snuć jakiekolwiek plany, a jeszcze trudniej się ich trzymać...

Ale mam jedno marzenie, wciąż to samo: obym nie musiała rezygnować z tego, co kocham i  próbując przetrwać, nie zapomniała o tym, co potrafię robić najlepiej.

Ot takie tam dumanie na początek roku....

Poza tym muszę nadrobić blogowe zaległości. I dziś długo nie odrabiana praca domowa (co widać na zdjęciach). Kolejny szczurek, który doskonale wtapia się w jesienny krajobraz....













Szczurka szydełkowałam z włochatej, odrobinę sztywnej włóczki. Włóczka dość długo czekała na spotkanie z szydełkiem ale w końcu przyszedł na nią czas i doskonale się tu sprawdziła :)  Oczywiście potrzebowałam też włóczek bawełnianych na nos, oczy i łapki oraz plastikowe oczka a ser powstał z żółtego sztywnego filcu. Za szablon posłużył mi kawałek kartonika w kształcie sera, załączonego do jednej z gier/zgadywanek mojego Pierworodnego :)



piątek, 1 stycznia 2016

Oby nie ostatni...

Cóż widzę duże podobieństwo, ale mam nadzieję, że ten rok nie przyniesie tak czarnego scenariusza. Obyśmy wytrwały w naszej obsesji ;)...