niedziela, 29 maja 2016

Torebka, poducha czy breloczek?...

Zostawiam na chwilę szydełko w pudełku... Zabieram się za filc, bo dość długo stał w kącie. Czasami miałam wrażenie, że z nudów żałośnie skrzypi. Wróciłam więc do pracowni i chyba pobiłam rekord prędkości w tworzeniu bałaganu... Pracownia, która do tej pory wyglądała przyzwoicie i widać było nawet kawał podłogi, dziś przykryta jest dywanem z filcowych skrawków i różnokolorowych nici... Ach, gdyby ten bałagan można uprzątnąć w takim samym tempie jak powstawał...

Mój powrót do filcu zaowocował lisią torbą, a wcześniej poduchą i zawieszką do breloczka. Ten sam wzór w trzech odsłonach :)
Tym razem użyłam bardzo miękkiego filcu. Do torebki dodałam też metalowe karabińczyki, nity i półkola i wydaje mi się, że z tymi dodatkami wygląda dość elegancko.


zawieszka




poducha




torba  







Ale to nie wszystko :) Uszyłam też kilka filcowych broszek w kształcie kota - ozdoby idealne do płaszcza, swetra, torby czy plecaka...









Są też słoń, motyl, bóbr i mucha, ale zdjęcia dopiero za jakiś czas...

1 komentarz:

  1. Lisie buzie są prześliczne, kotki bardzo sympatyczne. :D

    OdpowiedzUsuń