środa, 5 sierpnia 2015

Kudłate Szczęście i Nadmorskie Anioły


Czego potrzeba Kudłatemu do szczęścia?

Piasku, fal, patyków ....













... i cierpliwego człowieka, który mógłby je rzucać w nieskończoność...


Przy okazji spaceru z Tobiaszem pstryknęłam kilka zdjęć aniołów, znanych Wam już zapewne z poprzednich postów. Jednak anioły te różnią się od poprzednich pewnym detalem.... Dodałam małe, szklane buteleczki z własnoręcznie zbieranym bursztynem....
Nowością są też anioły siedzące :)
Materiały, których użyłam to tradycyjnie drewno sosnowe, lniany sznurek i odrobina białej farby akrylowej.

























Anioły jeszcze powrócą ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz