czwartek, 16 kwietnia 2015

Po misiowsku

 

 ...no bo miś z misiem....


Jeden MIŚ duży, szydełkowany z mięciutkiej włóczki moherowej w kolorze ecru, drugi MIŚ mały filcowy (ręcznie szyty), żeby temu dużemu MISIOWI nie było smutno :)

Duży MIŚ na pewno nie zmarznie, bo ma na sobie szydełkowe spodenki zapinane na drewniane (wycinane z pomocą przyjaciółki WYRZYNARKI) guziczki, a i mały MIŚ schroni się przed wiatrem w obszernej kieszeni spodenek dużego MISIA... W uszy dużemu MISIOWI też zimno nie będzie, bo na głowie ma krasnoludkową czapę....Ufff

Macie dość? To zapraszam do obejrzenia zdjęć :)























Dodam tylko jeszcze, że wysokość dużego MISIA to 30 cm, małego - 9 cm.  Łapki ruchome. 

Pozdrawiam i zapraszam do dalszego odwiedzania mojego bloga.

3 komentarze:

  1. Słodkie. Fajnie ze Miś Misiowi zapewnia towarzystwo ^^. Bardzo ładnie wykonane.
    Pozdrawiam,\

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne misie, przykleiły się do mojego oka i serducha :-) Czy można u Pani zamówić takie cudeńko?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za miły komentarz...Z przyjemnością wyszydełkuję nowego, niepowtarzalnego misia :)

    OdpowiedzUsuń