niedziela, 26 kwietnia 2015

Myszka elegantka...


Pamiętacie zakręconego szczurka z kawałkiem sera w kieszeni? Pomyślałam, że przydałoby mu się towarzystwo. I tak, z delikatnej moherowej włóczki, powstała mysz równie zakręcona jak jej nowy przyjaciel. W prezencie dostała filcowy chlebaczek i sukienkę z kwiatkiem...













Jak pewnie zauważyliście znalazłam nowe zastosowanie dla sztucznych rzęs, które kupiłam z myślą o aniołkach (pojawią się niebawem). Zdecydowałam jednak, że wypróbuję je trochę wcześniej... i chyba zdały egzamin :)

 A tak dwa małe gryzonie prezentują się na wspólnych zdjęciach:
















No cóż...wiosna :)

1 komentarz:

  1. Fajnie myszki ci wyszły, rzęsy pasują idealnie. Ma to swój urok ^^
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń