wtorek, 3 marca 2015

Zielony szal i chusta czarownicy


Zdążyłam już na dobre obudzić się z zimowego snu a tu nagle deszcz i śnieg....Mam jednak nadzieję, że to chwilowa kwietniowa pogoda marcowa, jakkolwiek to brzmi, bo wszystko się tak trochę pomieszało...A ja niecierpliwie wyglądam wiosny i marzę, żeby została na zawsze....

Poniżej wiosennie...Jak obiecałam "kwiecisty" szal w odcieniach zieleni.  

Włóczka może i ciekawa - akryl, który ma imitować jedwab - jednak zbyt "śliska", co sprawia, że  praca z nią to okrutne męki....wiecznie plącząca się nitka doprowadzała mnie do ataków złości....  
Za to kolorystycznie bez zarzutu...

Do szala dopięłam klamrę w kształcie listka...Drewniane zapięcia ogólnie dostępne w sklepach pasmanteryjnych są zbyt drogie, więc wykorzystałam trochę sklejki, bejcy i lakieru z domowych zapasów i VOILA!....







Wzór szala (szydełkowych motywów kwiatowych) znalazłam w piśmie BURDA.
 

 Chusta czarownicy

Jako bonus proponuję dziś dużą trójkątną chustę...
Wpadła mi w ręce świetna włóczka bawełniano-lniana, cieniutka i lekko błyszcząca. 
Prosty, szydełkowy, ażurowy wzór i dla kontrastu czerwona broszka. 


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz