czwartek, 5 marca 2015

Wspomnienie Prowansji

Lawendowe szczęście


Oj, popachnie tu dziś lawendą :)... 

Wróciłam myślami do bajecznej Prowansji i olejku o zapachu szczęścia - Lavandula Angustifolia!!!!.... Większość z Was pewnie nie wie, że aromaterapia to druga moja pasja, zarzucona z braku czasu na chwilę :(  ....ale...

Kilka lat temu, będąc mieszkańcem Wielkiej Brytanii (celowo to zaznaczam, bo mieszkając w Polsce pewnie nigdy nie udałoby mi się tego "osiągnąć") miałam okazję podjąć ośmiomiesięczny kurs aromaterapii prowadzony przez ITHMA w Londynie. ITHMA, w ramach kursu, zorganizowała dla nas tygodniowy wyjazd do Prowansji, którego celem były studia nad olejkami. 
Zakochałam się w tym miejscu, jego atmosferze spokoju i szczęścia.... Długo mogłabym je opisywać, ale blog nie o tym....Może kiedyś zacznę pisać drugi tylko o olejkach, dzieląc się z Wami zdobytą wiedzą :)...
Żeby jednak zobrazować trochę moje odczucia wobec Prowansji umieszczam kilka zdjęć
(zdjęcia autorskie, więc wszelkie prawa zastrzeżone :)


Castellane o świcie,  fot. mojego autorstwa



Stara destylarnia, fot.mojego autorstwa




Kocioł do destylacji (antyk), fot. mojego autorstwa




Pole lawendy, fot.mojego autorstwa



Wróciłam myślami do Prowansji i postanowiłam połączyć obie pasje.... A co z tego wyszło?...

Kilka wesołych zwierzaków w różnych odcieniach fioletu oczywiście z woreczkami o lawendowym zapachu:



 Konik

 













Zaspany Misiek

 










 

 

Szczurek

 










 

 

Królik









Wszystkie zwierzaki wykonane na szydełku. Włóczka oczywiście bawełniana, woreczek szyty z płótna bawełnianego, ręcznie malowany...a w środku wypełnienie (100% naturalne) z olejkiem lawendowym :)


 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz