czwartek, 8 stycznia 2015

Znienawidzony sylwester...

na szczęście wszystko wraca do normy.....


Pozwólcie, że chwilę pozrzędzę. Strasznie nie lubię końcówki i początku roku. Najgorszy jest 31 grudnia i wyczekiwany przez blisko 100% społeczeństwa SYLWESTER...Dlaczego?....Wokół pełno dymu, w powietrzu przerażający zapach siarki, huki i strzały jak podczas wojny secesyjnej, zamarłe ze strachu zwierzęta i ten STRESSSSS...

Pierwszy dzień nowego roku to jak dzień po katastrofie, którą jedynie tobie udało się przeżyć... Rano wychodzisz z domu, dym i smród nadal unosi się w powietrzu... czujesz, jakbyś był ostatnim człowiekiem, ba ostatnią istotą na ziemi... pusto, cicho...przerażająco cicho....
Ale ta chwila nie trwa wiecznie... Około południa znów zaczynają rozlegać się strzały, jakby huk miał pomóc szalejącemu poprzedniej nocy społeczeństwu w uleczeniu bólu głowy i żołądka (w skrócie zwanego kacem) spowodowanym nadmiernym użyciem trunków różnego rodzaju, głośną muzyką i lekko trącającym jedzeniem ze świątecznego stołu, którego kiedyś przecież trzeba było się pozbyć ....hmmm

Koniec roku to czas podsumowań, analiz....początek roku to czas na plany i postanowienia...A ja postanowiłam, że nie będę niczego analizować, bo nie chcę się pogrążać, niczego nie będę planować, bo plany już mam, stare i chyba na tyle dobre, żeby ich nie porzucać ....Poza tym jaki jest sens w corocznym tworzeniu nowych planów i ambitnych celów a zapominaniu o tych z zeszłego roku?

Tak więc ja pozostaję przy swoim....Koniec roku - czas szycia....początek roku - czas bębna, gitary i spacerów...Oddaję się temu, co lubię, a jeśli prawdziwe jest powiedzenie, że jaki początek roku taki cały rok, to nie będę chyba narzekać...


Poniżej moje prace z końcówki 2014 i początku 2015 :)


Stary dobry filc i nowe szycie   

Portmonetki













































zdjęcie grupowe






Pozdrawiam wszystkich, którzy czasem odwiedzają mojego bloga. Wpadajcie częściej :) No i w nowym roku  trzymajcie się starych, dobrych planów. Wytrwałości i cierpliwości życzę!!!