piątek, 25 grudnia 2015

Święta

A niedługo już i po...

Tradycyjnie spóźniam się z życzeniami...

Miłości, dobra, szczęścia a wokół samych życzliwych optymistów, którzy pomogą przejść przez nowy rok z uśmiechem na twarzy - tego sobie i Wam życzę :)

Śniegu brakuje, ale mi udało się uchwycić dla Was troszkę bieli w tle...
A na pierwszym planie bożonarodzeniowy Zając, który w tym roku zdecydował się pomóc Mikołajowi...







i dwa roześmiane bałwanki....







 









Pozwólcie, że wrażenia z kiermaszu pozostawię dla siebie.
Pozdrawiam wszystkich, którzy odwiedzili moje stoisko i obdarzyli mnie dobrym słowem... Miło było patrzeć jak Wasze twarze rozpromieniają się na widok moich "tworów" :)  Do zobaczenia.




wtorek, 15 grudnia 2015

Kiermasz

Wiem, że moje dzisiejsze zaproszenie nie wszystkich będzie dotyczyć :(...
Zwrócę się z nim zapewne do osób, które mieszkają w pobliżu i mają ochotę nacieszyć oczy unikatowym rękodziełem lub też czekają do ostatniej chwili, by odnaleźć ten jedyny prezent dla bliskiej osoby...

Taka okazja nadarzy się już w ten weekend (19-20.12) w Pałacu Ostromecko:   http://palacwostromecku.pl/wydarzenie.php?eventId=285.

Przedświąteczny kiermasz odwiedzę i ja, i moje twory a wśród nich wiele nowości, których z braku czasu nie udało mi się zamieścić jeszcze na blogu.
Przyjadą ze mną torebki, kosmetyczki, anioły, szydełkowe misie, kilka kotów, wisiory i inne drobiazgi, które być może przypadną Wam do gustu...

Zapraszam. Do zobaczenia :)

sobota, 5 grudnia 2015

Narysuj mi baranka...

Może to nie do końca baranek i nie do końca też narysowany... Jest za to słodka, szydełkowana owieczka. Mała, skromna, nieśmiała, nie odstająca od schematów ;)

Zbyt cukierkowa? Właśnie taka miała być! Od takiego cukru zęby się nie psują a humor zawsze się poprawia :)




















piątek, 20 listopada 2015

Lis

Skoro już jesteśmy w lesie, to może spotkamy tu pewnego osobnika o euroazjatyckim pochodzeniu :) ... Psowaty, rudy i kudłaty, z pięknym puszystym ogonem, osobnik o niebywałym słuchu i głosie - 
LIS.
Czy wiecie, że skala wokalna lisa może sięgnąć pięciu oktaw? Dla porównania skala ludzkiego głosu (np. u osób ćwiczących śpiew) sięga 2, 3 oktaw....
Sama dość często mam okazję się o tym przekonać słuchając nocnych koncertów, choć czasami marzę, by ktoś inny miał okazję ich wysłuchać... :)
















Zgadnijcie po obejrzeniu jakiego filmu miałam natchnienie na szydełkowanie lisa?
Dla ułatwienia dodam, że chodzi o film animowany, którego bohaterem jest mały chłopiec o niezwykłej wyobraźni i wieeeeeeelkim sercu ...:)

Drugą podpowiedzią niech będzie cytat:
"Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół"- Antoine de Saint-Exupéry "Mały książę"

I wszystko jasne :)


sobota, 14 listopada 2015

George i Grzybobranie

Sezon grzybowy minął i choć ja (wstyd się przyznać) kompletnie nie znam się na grzybach, to pochwalę się swoimi zbiorami.

Dziś w koszyku kilka prawdziwków i kurków (czy też kurek), które w ocenie znawców przypominają bardziej rydze... No cóż, prawdą jest, że moje nałogowe zbieractwo ogranicza się raczej do rzeczy ciekawych i przydatnych, które ostatecznie nie lądują w żołądku :)

Za to Miś, lub też nieMiś, którego imię jakoś samo nasuwa się na język... Otóż George, uwielbia jesienne spacery i doskonale odnajduje się wśród runa leśnego...




















wtorek, 6 października 2015

Wciąż muzycznie - Lew

Była lira, będzie gitara. Miała być tradycyjna akustyczna, ale trochę przypomina tzw. skrzypcówkę, w której posiadaniu kiedyś byłam.

Pomysł zaczął się od gitary właśnie. Kawałek sklejki, farby, nici i szaszłykowe patyczki, które nie znalazły miejsca w mojej kuchni...Pracownia kuchnią moją!!!!

Powstała gitara, ale musiał też powstać ktoś, kto będzie do niej pasował. No i narodził się Lew, taki trochę hippie Lew - duża grzywa, bose nogi  i włochata kamizelka - "PEACE, LOVE and FREEDOM" z lat 60-tych... Wiem, brakuje wytartych dzwonów, ale nie oszukujmy się szycie spodni nie jest moją mocną stroną :)






























czwartek, 10 września 2015

Żyrafa

Przedstawiam Żyrafę...




....która pasąc się na zielonej łące....





.... często buja w obłokach......





Marzy wtedy, że jest aniołem...






 ...i fruwa to tu, to tam umilając innym życie swoją niebiańską grą na lirze...






Żyrafę szydełkowałam z przędzy lnianej. Skrzydełka na szelkach (zdejmowane) i kubraczek z delikatnej włóczki moherowej...Lirę wycięłam ze sklejki, struny sznurkowe... Moja inspiracja: Melman...

piątek, 4 września 2015

Pszczoła Miodonośna

Nie znam się na pszczołach, ale to jedne z TYCH  owadów, które wzbudzają moją ogromną sympatię. Małe, inteligentne stworzenia,od których człowiek mógłby wiele się nauczyć...gdyby tylko potrafił. Zresztą spójrzcie na zdjęcie wyżej... Aż chciałoby się ją przytulić... Piękna :)

Czy wiedzieliście, że pszczoły "tańczą"? Ba, one specjalizują się w tańcu. Znają np. taniec radości lub taniec "masażowy"... Warto o nich poczytać. Zachęcam do odwiedzania stron poświęconych ratowaniu pszczół jak chociażby tej na facebook'u:

https://pl-pl.facebook.com/pages/Ratujmy-Pszczo%C5%82y/124686190949769


Próbowałam wyszydełkować równie sympatyczną pszczołę, jak ta wyżej, a czy mi się to udało? Ocenicie sami...












 
Na koniec jeszcze bardzo ważne słowa Alberta Einsteina:

Dbajmy o pszczoły, bo "..gdy zginie ostatnia pszczoła na kuli ziemskiej, ludzkości pozostaną tylko 4 lata życia”.