piątek, 26 grudnia 2014

Pierwszy śnieg i wesołe święta

Dziś świat wygląda weselej, przynajmniej ten blisko mnie....Wiatr odpoczywa gdzieś nad rzeką,  drzewa przystroiły się w białe sukienki, słońce mocno wyciąga swoje promienie, pewnie nadrabia zaległości...
Postanowiliśmy uczcić ten dzień długim spacerem....



 






Wesołych Świąt!

czwartek, 18 grudnia 2014

Świątecznie, coraz świąteczniej...


Szyszki, skrzaty, elfy, renifery...A dziś?
Oczywiście nie może zabraknąć aniołów, bo te zawsze kojarzyć się będą przede wszystkim z grudniowymi świętami.

Zacznę od tych malutkich (mają niespełna 6 cm, nie licząc nóżek). Cienka sklejka, sznurkowy warkocz, koraliki zamiast stóp i ozdobna gwiazdka lub dzwoneczek. 
Wyrzynarka wróciła do łask!!!




 





 
I jeszcze te większe, stojące, ze sklejki, ze sznurkiem i dodatkowo zdobione płytką agatową.
Dość ciekawie wyglądają oświetlone świecą lub słońcem, niestety ze względu na kiepski sprzęt, kiepskiego fotografa i kiepską pogodę, nie mogę Wam tego pokazać....Rozruszajcie więc swoją wyobraźnię :)




























piątek, 12 grudnia 2014

Szyszkowe krasnale


Pociągnę wątek małych ludzików, których zadaniem jest umilać nam święta. Do ich "produkcji" użyłam drewnianych kulek, trochę sznurka, akrylowej farby, polaru, małych koralików i ogromnych szyszek znalezionych nad naszym morzem. Do tego jeszcze mały dzwoneczek i gotowe...
Skrzaty, sztuk 10. Niby podobne a jednak każdy inny...























czwartek, 11 grudnia 2014

Elfy, skrzaty... święta tuż tuż




Dzieciom mówi się, że przed świętami odwiedzają nas Elfy zaglądając przez okna, by sprawdzić, czy zasłużyliśmy na wymarzony prezent. Ta powszechna w okresie przedświątecznym "inwigilacja" ma też inny cel  - dostarczyć Mikołajowi informacji, co tak naprawdę chcielibyśmy pod bożonarodzeniowym drzewkiem  znaleźć... 
Dochodzę jednak do wniosku, że ci mali "szpiedzy" nie całkiem dobrze wykonują swoją robotę. 
Co roku udzielam jasnych wskazówek (z listów już przecież wyrosłam), co powinno znaleźć się pod choinką. Nie marzę o nowych butach, wełnianym płaszczu czy lśniącej sukience, ale gdy proszę o szydełko nr 8, dostaję pudełko...proszę o włóczkę, dostaję słonia...proszę o komplet nici, dostaję pióro....hmmm....większość grzecznych dzieci dostaje to, co chce.....
Mimo wszystko Elfy to sympatyczne istoty i nie można się na nie gniewać. Poza tym pod choinką  zawsze coś leży....także i dla mnie.

A poniżej znajdziecie moje o nich wyobrażenie:

























































środa, 10 grudnia 2014

Pokolorowane kolorowymi kolorami


Kolorowe broszki z kilku filcowych warstw, zdobione ręcznie malowanym, drewnianym guzikiem to mój kolejny sposób na resztki :)

Swoją drogą zaczynam się zastanawiać skąd we mnie ta potrzeba kolorów... Sama raczej zawsze wybierałam neutralne szarości, brązy czy beże. Był też czas, że w mojej szafie panował mrok...
Nadal lubię czerń, czy kolory ziemi, ale coraz częściej mam ochotę na odrobinę kontrastu...

Może jest tak, że zachwycamy się kolorami w dzieciństwie, potem wtapiamy się w otoczenie, by w końcu powtórnie dojrzeć do kolorów i odważyć się na nie.... A może to po prostu tęsknota za beztroskim dzieciństwem? Któż to wie.

 





















 

















 

wtorek, 9 grudnia 2014

Resztek coraz mniej


Filcowe broszki to mój kolejny sposób na pozbycie się resztek. Broszki świetnie wyglądają na płaszczu, sweterku czy torbie, dodają "rumieńców" Zimie.
O tej porze roku też może być wesoło i kolorowo:)

Na początek te dla dzieci (choć pewnie nie tylko):

Kot 






Lew









Lisek








Sowy










Mysz






Żaba







Czarny kot







i świąteczne Renifery