wtorek, 28 października 2014

Bliżej nieokreślone, trochę pop art'owe...


...choć nie tak kolorowe. Długa tuba z otworami na rękawy. Tak chyba mogę określić moje kolejne "dzieło", bo nie do końca sama wiem, czy bliżej mu do swetra czy do sukienki. Wpadła mi w ręce pewna niesamowita włóczka. Gruba, kolorowa, wyglądem przypominająca trochę te wiskozowe, dawniej szeroko dostępne. Specjalnie dla niej wymyśliłam coś takiego (skłaniałabym się chyba bardziej w stronę sukienki, choć z jeansami też wygląda dobrze).  W każdym razie do włóczki na pewno jeszcze wrócę, choć cena dość wysoka.

A swetro-sukienka prosta. Tradycyjnie za duży rozmiar, do tego warkocz, obszerny golf i kieszonki.

I znów ciepło w nerki :)






 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz