wtorek, 28 października 2014

Bliżej nieokreślone, trochę pop art'owe...


...choć nie tak kolorowe. Długa tuba z otworami na rękawy. Tak chyba mogę określić moje kolejne "dzieło", bo nie do końca sama wiem, czy bliżej mu do swetra czy do sukienki. Wpadła mi w ręce pewna niesamowita włóczka. Gruba, kolorowa, wyglądem przypominająca trochę te wiskozowe, dawniej szeroko dostępne. Specjalnie dla niej wymyśliłam coś takiego (skłaniałabym się chyba bardziej w stronę sukienki, choć z jeansami też wygląda dobrze).  W każdym razie do włóczki na pewno jeszcze wrócę, choć cena dość wysoka.

A swetro-sukienka prosta. Tradycyjnie za duży rozmiar, do tego warkocz, obszerny golf i kieszonki.

I znów ciepło w nerki :)






 





niedziela, 26 października 2014

Rudzielec


Wracam do dużych drutów, ale już nie tych 25-tek. Gruba ale delikatna i miękka włóczka, wielki kaptur, długie ściągacze przy rękawach, po obu stronach kieszenie na chusteczki ;). Dla kontrastu wielkie, drewniane, czarne przecierane guziki i oczywiście za duży rozmiar....
Efekt? Przyjemnie i ciepło :) 






















niedziela, 19 października 2014

"Oversize" lub "Za duże"


Zawsze lubiłam otulać się takimi swetrami. Za duże, wiszące, tu wyciągnięte, tam za krótkie...Pewnie jest to swego rodzaju sposób na ukrycie się i tymczasowe niebycie wśród tłumu, choć przyznam, że nie zawsze  przynosi to zamierzony efekt. Dziś pewnie (z różnych względów) nie powinnam sobie pozwalać na takie "worki", ale co tam...

Sweter dziergałam posługując się, jak zauważył KTOŚ, "osikowymi kołkami na wampira". Ogromne druciska, rozmiar 25, które pewnie można by wystrugać z drewnianego kija od szczotki. Świetne druty do szybkiego tworzenia a przy okazji do szybkiego nabrania masy mięśniowej bicepsów i tricepsów. Efektem ubocznym dłuższej pracy z drutami może być jednak kontuzja nadgarstków, tudzież ból palców, zwłaszcza kciuków obu rąk.  Mimo wszystko polecam :)

Obszerny golf, rękaw 3/4, prosty wzór, delikatny warkocz, duże kieszenie i tradycyjnie drewniane, przecierane guziki. Poniżej efekt końcowy.




 








W "za dużym" klimacie pozostanę przez kilka następnych odcinków :).







sobota, 18 października 2014

Sezon na studia...


a co za tym idzie na ogromne torby, bo przecież studia bez notatek to nie studia a wielki zeszyt gdzieś upchnąć trzeba. Torby, które przedstawiam poniżej uszyłam z dość sztywnego i grubego filcu, pasek podwójny, szwy również. Torby są  duże (pomieszczą format A4,A3) a  mimo to bardzo lekkie. W środku oczywiście kieszonka na długopisy, pióra, portfel, czy telefon, bo tak właściwie to tylko od właścicielki zależy, co w nich ukryje.

Kot 1 










Kot 2










Sowa 1





\




Sowa 2













Dostępne na   http://pasjadorka.artillo.pl/