poniedziałek, 6 stycznia 2014

Ciepło drewna, kamieni i sznurka...


  
Pozwólcie, że przedstawię kilka zdjęć z biżuterią, jaką udało mi się wyczarować za pomocą wyrzynarki, drewna, odrobiny sznurka, kleju i KAMIENI  PÓŁSZLACHETNYCH. Celowo pokreślam tu kamienie, bo prócz drewna, lnu, sznurka, bawełny.....i jeszcze kilku innych skarbów (które przedstawię zapewne  w następnych wpisach) kamienie półszlachetne są mi bardzo bliskie...

Dawno temu będąc w Wielkiej Brytanii, przez przypadek trafiłam do małego sklepiku o tajemniczej nazwie „Black Market”. Sklepik znajdował się na Piece Hall - uroczym miejscu - w Halifax i coś tajemniczego mnie tam przyciągnęło....

W sklepiku można było znaleźć koraliki, półfabrykaty do biżuterii, kadzidełka, świeczniki, domki zapachowe, płyty z muzyką ziemi...i oczywiście kamienie półszlachetne i szlachetne. Wśród nich były bursztyny, tygrysie oko, koralowce, ametysty, kamienie księżycowe, turkusy i wiele, wiele innych.... 
Będąc w Halifax,  przy każdej nadażającej się okazji odwiedzałam to niezwykłe miejsce...i nigdy nie wychodziłam z pustymi rękami :)

Są różne teorie na temat dopasowywania kamieni do człowieka. Jedna z nich mówi, że każdy znak zodiaku ma swój kamień i jemu powinniśmy pozostawać wierni. Inna mówi, że najpierw powinniśmy  sprawdzić czy kamień jest odpowiedni dla nas poprzez trzymanie go w dłoni; jeśli dość szybko się ogrzeje, to wybór jest dobry,  jeśli pozostanie zimny,  powinniśmy szukać dalej.
Ja wiem jedno, to nie człowiek odnajduje kamień a kamień odnajduje człowieka. Są dni, kiedy lubię być blisko bursztynu, innym razem zabieram ze sobą tygrysie oko, jeszcze innym nie rozstaję się z turkusem czy jaspisem...Wszystko zależy od nastroju duszy....
Prawda jest taka, że dobrej energii potrzebuje każdy z nas, trudno jest jej jednak „dotknąć” póki pozostajemy zamknięci..... Ja czerpię energię z kamieni, roślin (olejków) i przede wszystkim dobrych ludzi :)... 


Poniżej kilka zdjęć tego, co udało mi się stworzyć z drewna, lnianego sznurka i kamieni:


Karneol

Podobno pomaga wyrażać uczucia i myśli, otworzyć się na otoczenie i czerpać radość z tego, co jest obok nas a przede wszystkim "wyzwala twórczą postawę w życiu” ( "Kryształy i kamienie półszlachetne" K. M. Grela)


Karneol
Karneol
Karneol


 Koralowiec czerwony

Kamień kojarzony przede wszystkim z miłością, zdrowiem, płodnością, siłą i dobrobytem; kamień,  który łączy człowieka z energią przyrody.
Ciekawostka: jeśli nasz organizm jest osłabiony, czujemy się zmęczeni lub chorzy noszone przez nas korale bledną...gdy powraca humor i siły, korale nabierają koloru intensywnej czerwieni.

Koralowiec czerwony

Koralowiec czerwony

Turkus

Symbol powietrza i nieba.  Obdarza spokojem, nadzieją i siłą psychiczną...tarcza ochronna przed złem. Pogłębia intuicję, wyobraźnię i wrażliwość na piękno...podobnie jak koralowiec, zmienia barwę, gdy jego właściciel jest chory.


Turkus


Turkus

Tygrysie oko

Nazwany tak dlatego, bo podczas poruszania kamień "mruga" (zmienia barwę) jak oko kota. Podobno kamień ten potrafi uspokoić i ukoić ból głowy. Poza tym dodaje pewności siebie i polecany jest osobom borykającym się ze stanami depresyjnymi....Chroni przed "złym spojrzeniem",  pozwala pozytywnie mysleć, "uczy" tolerancji, przynosi satysfakcję z tego, co robimy, wnosi radość w życie i daje uczucie spełnienia.


Tygrysie oko


Kwarc niebieski

Ma uspokajającą energię, pozwala zapomnieć o stresujących sytuacjach, jakie wydzarzyły się w ciągu dnia. Pozwala obiektywnie i bez emocji patrzeć na siebie i innych, dodaje odwagi...
Kwarc Niebieski to podobno idealny kamień dla wiecznie niezdecydowanych.
W tym wisiorku użyłam też małego kawałka bursztynu, ale o "morskim złocie" niebawem.

Kwarc niebieski


Unakit

Mówią, że unakit to kamień, który pomaga w walce z chorobą. Ponadto ma moc godzenia tego, co było z tym, co jest. Pomaga znaleźć odpowiedzi na trudne pytania, wspomaga serducho. 

Wykonanie wisiora, który widzicie na zdjęciach zajęło mi sporo czasu :) Ramkę wycinałam trzy razy zanim otwory okazały się idealnej wielkości. Nie poddałam się...byłam uparta... Okazało się, że cecha wiecznie przeklinana przez moich najbliższych jest jednak bardzo cenna :)

Poniżej efekt moich wysiłków:


Unakit
Unakit



Na koniec jeszcze jeden wisior, co prawda z koralem ceramicznym imitującym jaspis, który wydał mi się jednak na tyle ciekawy, że postanowiłam go również wykorzystać:

Koralik ceramiczny



A jutro.....sama nie wiem....poczekajmy do jutra :)










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz