niedziela, 15 października 2017

Bursztynowe, Agatowe Anioły...

Anioły zdominowały moje życie... Duże, małe, grzeczne czy rozczochrane... Dla pani, pana, przyjaciółki, córki czy siostrzeńca...  Anioł z piłką, anioł z czterolistną koniczyną, anioł w okularach, anioł z telefonem.... Ufff,  wydaje mi się, że coraz trudniejsze zadania stawiacie przede mną ale miło jest wiedzieć, że moja praca sprawi komuś przyjemność :) 




















środa, 23 sierpnia 2017

Smutno wokół...

Miałam wiele nowych pomysłów i dużo energii na ich realizację... Pomysły zostały ale energii jakby mniej. Wszystko przez nawałnicę, która postanowiła spustoszyć Bory. 

W feralny piątek nie było mnie w domu... W sobotę wieczorem wróciłam i nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Drzewa przełamane na pół, bezlitośnie wyrwane z ziemi, jakby przez las przedzierał się tłum olbrzymów depcząc wszystko wokół... Do dziś nie mogę się jakoś do końca pozbierać. Pobliski las, który był dla mnie wytchnieniem, dziś płacze... ptaków jakby mniej... nie ma wiewiórek... jest ciszej. A to tylko namiastka tego, co dzieje się wokół, bo zaledwie 10 km stąd ludzie przeżywają największy koszmar swojego życia... :( 

Zrobiłam kilka zdjęć, ale nie będę ich tu prezentować, bo myślę, że wszyscy już widzieli, co tu się wydarzyło...
Zamiast tego spróbuję ożywić trochę ten las za pomocą zdjęć, które zrobiłam kilka tygodni temu. 


Wilki zdobione agatem... 












...

wtorek, 11 lipca 2017

Spacer o świcie

Kiedy masz w domu psa, to nawet dzień wolny staje się dniem bardzo zajętym. Wtedy zazwyczaj musisz wstać wcześniej niż byś tego chciał, nie ważne, czy za oknem świeci piękne słońce, szaleje wichura, czy pada deszcz. Według psa każdy czas, każda pogoda jest idealna na spacer.

Rano budzi Cię ciepły, nieświeży oddech pupila, tudzież "mokrość" na palcach u stóp, lub też wilgotny nos przytknięty do twojego nosa. Słyszysz przy tym bardzo irytujące, cichutkie popiskiwania...Otwierasz oczy i po drugiej stronie widzisz wielkie brązowe ślepia, z których z łatwością możesz wyczytać: "Wstawaj, siku muszę!"

Wtedy wiesz, że właśnie nadszedł TEN CZAS... Wstajesz z łóżka próbując się ubrać, gdy pies radośnie tańczy wokół Ciebie. Tak naprawdę nie wiesz czy jego zachowanie to bardziej przez "muszę siku", czy z może z radości, że po raz kolejny udało się wyciągnąć właściciela z łóżka...
Ochlapujesz twarz zimną wodą, trzy razy machasz szczoteczką do zębów (bo na więcej według psa nie ma czasu), nakładasz buty próbując zawiązać sznurówki i w końcu wychodzisz z domu. Idziesz wolnym krokiem, pochylając się czasami, by znaleźć jakiś patyk do zabawy, który zaakceptuje Twój czworonożny przyjaciel, bo nie każdy patyk się oczywiście do tego nadaje. Musi być odpowiednio długi, odpowiednio gruby, odpowiednio ciężki, itd...
Z każdym nowym rzutem nabierasz świeżej energii i coraz szerzej otwierając oczy od czasu do czasu  spoglądasz pod nogi i widzisz... "TO". Wtedy budzisz się na dobre, oczy stają się jak obrane błyszczące kartofle, zaczynasz myśleć, w głowie powstają projekty i spływa na Ciebie taka boska energia, która daje chęci na dalszy spacer.

A co takiego znajdujesz pod swoimi stopami?
Otóż pod stopami, wśród sterty suchych liści, gałązek i trocin leżą sobie takie trzy... drewienka.




Niby nic, ale doskonale będą się komponować z ... Wystarczy je tylko delikatnie podszlifować, ozdobić kawałkiem sznurka i przytulić do nich.... Wilka  :)








Życie ma sens ;)

środa, 5 lipca 2017

Zapach palonego drewna :)

Na dłużej zostaję z Wyrzynarką, bo zatęskniłam już za zapachem palonego wiertłem drewna, choć może niekoniecznie za wszędzie unoszącym się pyłem i wyglądem piekarza pod koniec dnia... 
Mimo to wyrzynam, szlifuję, wiercę, maluję i kleję, i gdyby nie psiaki, które co jakiś czas wielkimi oczyma proszą o zabawę i spacery, stałabym tak od rana do wieczora, aż szkła od okularów przestałyby spełniać swoją funkcję a kręgosłup zastygłby w jednej pozycji trudnej do skorygowania...

Efektem mojego nałogowego wyrzynania jest masa przeróżnych ozdób, małych i dużych, w tym też aniołów. Ale dziś tylko namiastka - małe figurki i kilka koni, które (jeśli zdarzy Wam się być w Borach) spotkacie na zaprzyjaźnionym stoisku w Fojutowie.  




,







 :)